odcięta od netu, istna katastrofa! tyle w moim życiu zdarzeń dziwnych i intrygujących, a ja nie moge o tym donieść online.
jestem dobrym materiałem na wampira (fb sez) i muszę natychmiast kupić karabin snajpera (fb again), nie pojechałam na open'era, ale wkrótce będę nabywać wino w karmie za całusy, lubię głaskać własną wątrobę i zaczęłam dogadywać się z mamą, nawet w kwestiach o jakie bym nas obu nie podejrzewała, zerwałam relację drogą korespondencyjną (to postęp czy regres?) i - może to kwestia łykanej kombinacji persenu z magnezem (grunt to profilaktyka)? - i - może nie powinnam tak mówić? - i jednak - czuję że jestem sobą. c'est moi.
wtorek, 7 lipiec 2009
czwartek, 2 lipiec 2009
silly rabbit w kwestiach różnych
How many cares one loses when one decides not to be something but to be someone.
Coco Chanel
w kwestii filmu (coco avant chanel): dość tendencyjny, ale warto zobaczyć jak Audrey Tautou elegancko porzuca Amelia-image i posłuchać paru niezłych tekstów (jedyna rzeczą, jaka mnie interesuje w miłości jest samo jej uprawianie; wielka szkoda jednakże, ze potrzebny jest do tego facet)
w kwestii cytatu z Coco (który akurat nie jest tekstem z filmu): to niesamowite, że potrzebowałam dziesięciu lat dorosłego życia, żeby stwierdzić że lepiej powiedzieć pas niż pozostać blotką w cudzym rozdaniu (karciana metafora ostatnio jest niezmiernie modna)
w kwestii cytatów, z życia wziętych: na przystanek podjeżdża autobus marki ikarus; paniusia nr1, lat ok. 60, do paniusi nr2, lat ok. 60 takoż: oh, w taki niewycieczkowy to nie wsiadam.
w kwestii cytatów niepopularnych: kocham mój US. I wygrałam zakład.
Coco Chanel
w kwestii filmu (coco avant chanel): dość tendencyjny, ale warto zobaczyć jak Audrey Tautou elegancko porzuca Amelia-image i posłuchać paru niezłych tekstów (jedyna rzeczą, jaka mnie interesuje w miłości jest samo jej uprawianie; wielka szkoda jednakże, ze potrzebny jest do tego facet)
w kwestii cytatu z Coco (który akurat nie jest tekstem z filmu): to niesamowite, że potrzebowałam dziesięciu lat dorosłego życia, żeby stwierdzić że lepiej powiedzieć pas niż pozostać blotką w cudzym rozdaniu (karciana metafora ostatnio jest niezmiernie modna)
w kwestii cytatów, z życia wziętych: na przystanek podjeżdża autobus marki ikarus; paniusia nr1, lat ok. 60, do paniusi nr2, lat ok. 60 takoż: oh, w taki niewycieczkowy to nie wsiadam.
w kwestii cytatów niepopularnych: kocham mój US. I wygrałam zakład.
wtorek, 30 czerwiec 2009
mdłości, złości
fragmentaryczne sny: chodzenie po rozbitym szkle brązowych butelek i mężczyzna strzelający do ptaków, które dziesiątkami spadały na ziemię, wirując w powietrzu; czarne punkty na szarym niebie.
stukające obcasy o piątej nad ranem
złamana nawałnicą wierzba (lubiłam tę wierzbę, łapałam ją za gałązki wracając po imprezach do domu)
spóźniony o 190 minut pociąg
Katowice w mdłym słońcu południa, Warszawa w mdłym słońcu popołudnia
syndromy rozpadu
nie, nie smucę się. złoszczę się. a pogoda złości się ze mną.
stukające obcasy o piątej nad ranem
złamana nawałnicą wierzba (lubiłam tę wierzbę, łapałam ją za gałązki wracając po imprezach do domu)
spóźniony o 190 minut pociąg
Katowice w mdłym słońcu południa, Warszawa w mdłym słońcu popołudnia
syndromy rozpadu
nie, nie smucę się. złoszczę się. a pogoda złości się ze mną.
sobota, 27 czerwiec 2009
lato w mieście (1)
lato w mieście: impreza, gdzie główną atrakcją jest opadające prześcieradło (oh pls, nie zamieszczajcie mojego zdjęcia na fb!), FiM so happy in paris vs. K po drugiej stronie lustra (czy wspominałam o mej niechęci do parisa?), teatr na peronie pierwszym (pociąg do radomia przez warkę i zaiste szkoda, że jedna z tancerek nie wsiadła), a ja pocieszenie znajduję w praniu pończoch i nadmiernym spożyciu lodów tiramisu, może być jednocześnie.
ps. ale empirycznie dowiodłam prawdziwość teorii zapeszenia. już nie jest perfect.
ps. 2. teraz sprawdzam teorię równowagi sinusoidalnej: jeśli dziś powiedziałam, że nie jest perfect to czy jutro będzie? a jeśli nie jutro, to kiedy? odzyskałam zegarek, liczę czas z pełną powagą i zacięciem control freak'a
ps. ale empirycznie dowiodłam prawdziwość teorii zapeszenia. już nie jest perfect.
ps. 2. teraz sprawdzam teorię równowagi sinusoidalnej: jeśli dziś powiedziałam, że nie jest perfect to czy jutro będzie? a jeśli nie jutro, to kiedy? odzyskałam zegarek, liczę czas z pełną powagą i zacięciem control freak'a
piątek, 26 czerwiec 2009
przesilenie
Wyobraź sobie domek w lesie. Trójka przyjaciół spędza w nim noc, za oknem deszcz już cichnie, burza pomrukując oddala się. Stukanie kropel o dach, skrzypienie drzew poruszanych wiatrem, krople łamiące drobne gałązki. Ci w środku piją piwo, opowiadają sobie niesamowite historie. Tak zaczynają się klasyczne horrory.
Wyobraź sobie mroczną izbę. Dwie wiedźmy sączą wino i zaklinają rzeczywistość. Wyglądają na dwudziestokilkulatki, ale tak naprawdę mają po sto lat. Obserwuje je kotka, mrucząca w rytm pomruków oddalającej się burzy. Tak zaczynają się klasyczne fantasy.
Wyobraź sobie kobietę siedzącą przed laptopem. Jej palce stworzą słowa. Zakończenie, jakiekolwiek by nie było, będzie jej dziełem.
Sukie Ridgemont: You're terrible!
Alexandra Medford: No I'm not. I'm fabulous.
John Updike, The Witches of Eastwick
Wyobraź sobie mroczną izbę. Dwie wiedźmy sączą wino i zaklinają rzeczywistość. Wyglądają na dwudziestokilkulatki, ale tak naprawdę mają po sto lat. Obserwuje je kotka, mrucząca w rytm pomruków oddalającej się burzy. Tak zaczynają się klasyczne fantasy.
Wyobraź sobie kobietę siedzącą przed laptopem. Jej palce stworzą słowa. Zakończenie, jakiekolwiek by nie było, będzie jej dziełem.
Sukie Ridgemont: You're terrible!
Alexandra Medford: No I'm not. I'm fabulous.
John Updike, The Witches of Eastwick
poniedziałek, 22 czerwiec 2009
silly rabbit i sztuka ciepliwości
Cierpliwość: spokojne podejście do przykrych zdarzeń, szczególnie niemiłego cudzego postępowania.
Zaiste, czyż to nie najlepszy czas, by ćwiczyć charakter? Pada, włosy mi się elektryzują, mam nieustającą migrenę i przytyłam 3 kilo, a w domu TEGO CHŁOPCA mieszka TAMTA dziewczyna* (*nieszczęścia wymieniam w kolejności losowej, nie wedle nasycenia dramaturgią) (**oczywiście najbardziej martwią mnie te włosy…), jednym słowem wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na konieczność autoogarnięcia się, skoro sytuacja obiektywna jest nieogranialna, a szampon antystatyczny nie działa.
No to jedziemy z wikicytatami, okolicznościom życiowym sprzyjającymi:
Cierpliwość 1, Marek Aureliusz sez: Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.
Nie przepadam za grą w znajdź dziesięć różnic. Odpada.
Cierpliwość 2, Gottfried August Bürger sprach: Cierpliwości! Cierpliwości! nawet, gdy serce pęka!
Bardzo to dramatyczne, a my dramatom mówimy stanowcze nie. Poza tym jeszcze jedno pęknięcie serca i poxipol nie pomoże. Odpada.
Cierpliwość 3, przysłowie arabskie: Cierpliwość – spryt tego, kto nie jest sprytny.
Hm. Daje do myślenia. Szczególnie w kombinacji z: Cierpliwość 4, przysłowie greckie: Cierpliwość jest kluczem do szczęścia. Czy poprawnym logicznie jest zatem stwierdzenie, że spryt jest kluczem do nieszczęścia…? Na pohybel spryciarzom!
Cierpliwość 5, by Voltaire: Cierpliwość wydaje się nam niczym. A jednak, cóż to za wydatek energii!
Dobre! Rozwiązuje kwestię zbędnych 3 kg: ciekawe ile kalorii spalają dwa tygodnie cierpliwego czekania?
A na dodatek: Cierpliwość 6 (Georges-Louis de Buffon ): Geniusz to tylko sprawa cierpliwości. I to mi się podoba: nie dość że schudnę, to jeszcze będę genialna. Ha! (ale nadal pozostaje nierozwiązana kwestia elektryzowania się włosów. Może to reakcja alergiczna na cierpliwość…?)
Cierpliwość 7, Ambrose Bierce (wtf is Ambrose Bierce?): Cierpliwość: łagodna forma rozpaczy uchodząca za cnotę.
Buuu. Bardzo smutne. Odpada, bo jak się popłaczę to uspokojona kombinacją nurofenu z ibupromem migrena powróci. I’m in need of ketonal. And other kinds of divine intervention .
Cierpliwość 8, Jonathana Carola: Cierpliwość zawsze zostaje z miotłą w ręku.
Osobiście uważam, że jak wszystkie pozostałe dzieła Carola i ten cytat trąci grafomanią, ale nie mogę odmówić mu uroku. Hehe: koleżanka czeka, czy odlatuje?
No i tak. Ćwiczę charakter. Avec plaisir, avec enthousiasme.
Zaiste, czyż to nie najlepszy czas, by ćwiczyć charakter? Pada, włosy mi się elektryzują, mam nieustającą migrenę i przytyłam 3 kilo, a w domu TEGO CHŁOPCA mieszka TAMTA dziewczyna* (*nieszczęścia wymieniam w kolejności losowej, nie wedle nasycenia dramaturgią) (**oczywiście najbardziej martwią mnie te włosy…), jednym słowem wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na konieczność autoogarnięcia się, skoro sytuacja obiektywna jest nieogranialna, a szampon antystatyczny nie działa.
No to jedziemy z wikicytatami, okolicznościom życiowym sprzyjającymi:
Cierpliwość 1, Marek Aureliusz sez: Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.
Nie przepadam za grą w znajdź dziesięć różnic. Odpada.
Cierpliwość 2, Gottfried August Bürger sprach: Cierpliwości! Cierpliwości! nawet, gdy serce pęka!
Bardzo to dramatyczne, a my dramatom mówimy stanowcze nie. Poza tym jeszcze jedno pęknięcie serca i poxipol nie pomoże. Odpada.
Cierpliwość 3, przysłowie arabskie: Cierpliwość – spryt tego, kto nie jest sprytny.
Hm. Daje do myślenia. Szczególnie w kombinacji z: Cierpliwość 4, przysłowie greckie: Cierpliwość jest kluczem do szczęścia. Czy poprawnym logicznie jest zatem stwierdzenie, że spryt jest kluczem do nieszczęścia…? Na pohybel spryciarzom!
Cierpliwość 5, by Voltaire: Cierpliwość wydaje się nam niczym. A jednak, cóż to za wydatek energii!
Dobre! Rozwiązuje kwestię zbędnych 3 kg: ciekawe ile kalorii spalają dwa tygodnie cierpliwego czekania?
A na dodatek: Cierpliwość 6 (Georges-Louis de Buffon ): Geniusz to tylko sprawa cierpliwości. I to mi się podoba: nie dość że schudnę, to jeszcze będę genialna. Ha! (ale nadal pozostaje nierozwiązana kwestia elektryzowania się włosów. Może to reakcja alergiczna na cierpliwość…?)
Cierpliwość 7, Ambrose Bierce (wtf is Ambrose Bierce?): Cierpliwość: łagodna forma rozpaczy uchodząca za cnotę.
Buuu. Bardzo smutne. Odpada, bo jak się popłaczę to uspokojona kombinacją nurofenu z ibupromem migrena powróci. I’m in need of ketonal. And other kinds of divine intervention .
Cierpliwość 8, Jonathana Carola: Cierpliwość zawsze zostaje z miotłą w ręku.
Osobiście uważam, że jak wszystkie pozostałe dzieła Carola i ten cytat trąci grafomanią, ale nie mogę odmówić mu uroku. Hehe: koleżanka czeka, czy odlatuje?
No i tak. Ćwiczę charakter. Avec plaisir, avec enthousiasme.
czwartek, 18 czerwiec 2009
present perfect
w filmie Blow za każdym razem, kiedy Johnny Depp mówi "It was perfect", wiadomo że zaraz wszystko diabli wezmą. i tak się zastanawiam, czy mówienie o szczęściu jest antytalizmanem, odczarowującym i rozczarowującym, czy tylko uparcie wierzymy w wszechmocne prawo zapeszania? w dziejową sprawiedliwość: kto rano się śmieje, wieczorem płacze; w zachowanie równowagi, aby emocjonalny ekosystem działał?
whatever. może już nigdy nie będzie takiego lata, ale...
actually, it is perfect.
whatever. może już nigdy nie będzie takiego lata, ale...
actually, it is perfect.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
